Nekla - osp.nekla.eu

historia-2.jpg 2654d9e9f563e87e16700bb91c124a80
Kościół Św. Andrzeja Apostoła w Nekli
2010-05-11 Administrator
Powrót
Drukuj
Pdf
Wyraź
opinię

Kościół Św. Andrzeja Apostoła w Nekli

W ostatnią niedzielę października (31 niedziela zwykła) każdego roku obchodzony jest w kościele katolickim  dzień konsekracji świątyni parafialnej w przypadku, gdy nieznany jest rzeczywisty dzień konsekracji Domu Bożego. Konsekracja kościoła, której dokonuje Ks. Biskup, jest zwieńczeniem wysiłków, związanych z budową i wykończeniem świątyni i przekazaniem jej na wyłączną własność Panu Bogu.
W 2007 r. przypadała 106 rocznica konsekracji naszej parafialnej świątyni.. Jest to dobra okazja aby przypomnieć okoliczności jej powstania.
Dwa lata temu obchodziliśmy uroczyście jubileusz 600 lecia pojawienia się pierwszej wzmianki historycznej o Nekli. Już na początku XVI w. znajdował się tutaj kościół parafialny. Informacja o nim jest umieszczona w urzędowym spisie ówczesnych probostw. Nie wiadomo jednak kto i kiedy go zbudował. W pierwszej połowie XVIII w. drewniana świątynia zaczęła się chylić ku upadkowi. W związku z tym w roku 1749 Franciszek Odrowąż Wilkoński, kasztelan krzywiński i ówczesny dziedzic Nekli wystawił w jego miejsce nowy kościół , konsekrowany w 1752 r. Opis tego kościoła i jego dalsze losy znajdujemy w "Albumie Przewodnika Katolickiego" nr 27 - Nowe kościoły w dyecezyi poznańskiej, wydanym w Poznaniu 29 maja 1904 roku.
Czytamy tam  ".stary kościół w Nekli był drewniany, z bierwion dębowych i modrzewiowych zbudowany, tak grubych i twardych, że przy rozbiorze ścian kościelnych siekiery jakby od żelaza odbijać się zdawały. Swoją drogą stał on jak domek z kart, na gołej ziemi bez żadnego osadzenia tak, że w czasie gwałtownych wichrów chwiał się na wszystkie strony. Jednakże wszystko było mocne, że po ludzku sądząc, mógłby on utrzymywany dzięki szlachetnej ofiarności rodziny patronackiej we wzorowym ładzie i porządku stać długie lata i służyć na chwałę Bożą i zbawienie dusz ludzkich.
Z wyroków jednak opatrzności Bożej stało się inaczej. Hrabia Teodor Żółtowski, herbu Ogończyk, wicemarszałek prowincjonalnego sejmu poznańskiego - gdy Bóg go w niezbadanych wyrokach swoich krzyżem swoim nawiedził, że w pięć lat po stracie ukochanej małżonki, Franciszki z Niemojowskich, powołał do swej chwały jedyną córkę jego Annę, pragnąc dać wyraz poddania swego pod rękę pańską, a zarazem w tem dziele ku większej chwale Bożej, a zbudowaniu bliźnich podjętem, znaleźć ukojenie własnego żalu i pociechę serca, wieś swą dziedziczną Neklę nowym murowanym przybytkiem Bożym wyposażyć umyślił".
Tak też się stało. Za zgodą arcybiskupa Floriana Okszy Stablewskiego stary kościół w czerwcu 1899 roku rozebrano i przystąpiono niezwłocznie do budowy murowanego w tym samym miejscu. Projektantem nowego kościoła był cesarsko-królewski budowniczy, radca Jan Łukomski z Frankfurtu, który do wzniesienia budowli zaangażował budowniczego Telesfora Schmidta ze Środy. Koszty budowy poniósł hrabia Teodor Żółtowski oraz w części jego matka, hrabina Seweryna Żółtowska z Jarogniewic i brat ks. Adolf Żółtowski, ówczesny komendarz parafii nekielskiej.
Nowa świątynia stanęła w krótkim czasie. We wrześniu 1899 roku ks. biskup Edward Likowski, sufragan diecezji poznańskiej, poświęcił kamień węgielny.  Natomiast 21 czerwca 1901 roku ten sam biskup dokonał konsekracji  nowego kościoła pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła. Budowa trwała więc  niecałe dwa lata, wliczając w to dwie zimy, a rozmach z jakim prowadzono prace może być przykładem dla współczesnych budowniczych.
Do wnętrza świątyni przeniesiono całe barokowe wyposażenie starego kościoła: ołtarz główny z obrazem Ofiarowanie  w świątyni z wieku XVIII i figurami czterech ewangelistów, dwa ołtarze boczne: Matki Boskiej Różańcowej z ciekawym obrazem - malowanym częściowo farbami olejnymi na aksamicie, częściowo wykonanym z blachy cynowej oraz ołtarz św. Marii Magdaleny. W kaplicach bocznych umieszczono ołtarze św. Anny i Najsłodszego Serca Jezusowego. Podziemia kaplicy kolatorskiej kryją prochy rodziny fundatora. W kaplicy tej znajduje się epitafium poświecone Teodorowi Żółtowskiemu, jego żonie Franciszce i córce Annie. Po obu stronach tablicy w oknach umieszczone są piękne witraże figuralne, przedstawiające św. Teodora i św.  Franciszkę, wykonane w królewskim zakładzie sztuki w Monachium. Świątynia posiada znacznie więcej witraży figuralnych, przedstawiających innych świętych. Umieszczone są parami po obu stronach ołtarza głównego pod sklepieniem prezbiterium. W kaplicy bocznej znajduje się witraż w formie rozetowej , przedstawiający Serce Jezusa. Ściany boczne nawy głównej zdobią  rozetowe witraże Matki Boskiej Bolesnej i Ecce Homo. Nad rokokową chrzcielnicą wisi obraz Koronacja Najświętszej Marii Panny, malowany na drewnie w połowie XVIII wieku, pochodzący z tzw. szkoły malarzy wielkopolskich. Obraz ten powrócił do świątyni w 1987 roku po dziewięcioletniej konserwacji. Na fasadzie kościoła umieszczona jest rzeźba Władysława Marcinkowskiego, przedstawiająca Chrystusa ukrzyżowanego a pod krzyżem Matkę Bożą i św. Jana Ewangelistę. Pierwotnie tło pasji stanowiła złota mozaika, niestety, nie zachowała się do czasów współczesnych. Na zewnętrznej ścianie kaplicy kolatorskiej od strony południowej widnieje herb Ogończyk rodziny Żółtowskich, zwieńczony koroną hrabiowską. Na tej samej wysokości od strony północnej widnieje data 1900 roku jubileuszowego, wskazująca jednocześnie na stan zaawansowania prac budowlanych.
W czasie okupacji hitlerowskiej po niedzielnych nabożeństwach dokonywano przed kościołem aresztowań młodych parafian, których wywożono w głąb Rzeszy na prace przymusowe. Później władze okupacyjne zamknęły świątynię, urządzając w niej magazyn odzieży, obuwia i lekarstw. W roku 1989 zostało odnowione wnętrze kościoła, a w kolejnych latach zmieniono dach i odnowiono elewację zewnętrzną. Założona w 2001 roku zewnętrzna iluminacja świetlna wydobywa z mroków nocy piękną bryłę kościoła, która o każdej porze roku przyciąga uwagę przejeżdżających pobliską drogą turystów. Często zatrzymują się w pobliżu świątyni aby ją zwiedzić i zrobić pamiątkowe zdjęcia. Bez wątpienia jest ona atrakcją turystyczną, wizytówką i dumą Nekli.

Jerzy Osypiuk

 

Ze względu na styl języka, jakiego używano na przełomie XIX i XX wieku ciekawym świadectwem minionej epoki jest akt erekcyjny  nekielskiego  kościoła. Warto poświęcić mu chwilę uwagi. Przytaczamy go w całości z zachowaniem oryginalnej pisowni.

Erekcya Kościoła Nekielskiego Anno Domini 1899

Roku Pańskiego Tysiąc ośmset dziewięćdziesiątego dziewiątego, w dwudziestym pierwszym roku papiestwa ojca św. Leona XIII, a siódmym arcybiskupich rządów Najprzewielebniejszego Arcypasterza Floriana Okszy Stablewskiego, dziedzic dóbr Nekielskich Teodor Żółtowski, herbu Ogończyk, szambelan Jego królewskiej Mości, wicemarszałek sejmu prowincjonalnego Poznańskiego, syn ś.p. Stanisława hrabiego Żółtowskiego z Jarogniewic i Seweryny z hrabiów Ponińskich z Wrześni, gdy go Bóg w niezbadanych wyrokach swoich krzyżem swoim nawiedzić raczył, że w pięć lat po stracie ukochanej małżonki, Franciszki z Niemojowskich, powołał do swej chwały jedyną córkę jego Annę, pragnąc dać wyraz poddania swego pod rękę Pańską, a zarazem w tem dziele, ku większej chwale Bożej, a zbudowaniu bliźnich podjętem, znaleźć ukojenie własnego żalu i pociechę sercu, wieś swą dziedziczną, Neklę nowym murowanym Przybytkiem Bożym wyposażyć umyślił.
Jakoż z wiedzą i pozwoleniem Najprzewielebniejszego Arcypasterza Floriana Okszy Stablewskiego, stary kościół drewniany, w roku tysiąc siedemsetnym pięćdziesiątym drugim przez ówczesnego dziedzica dóbr nekielskich, Franciszka Odrowąża Wilkowskiego, Kasztelana Krzywińskiego, fundowany, a z biegiem lat rozmaicie uszkodzony w czerwcu tegoż roku 1899 go rozebrano i przystąpiono niezwłocznie do budowy nowego Kościoła murowanego i sklepionego na tem samem miejscu, gdzie stał Kościół drewniany, podług pomysłu pod kierownictwem cesarsko-królewskiego budowniczego pana Radcy Łukomskiego z Frankfurtu, który do wykonania budowli powołał pana budowniczego Telesfora Schmidta ze Środy. Budowa cała, mająca stanąć wyłącznym sumptem patrona Teodora Żółtowskiego, do której w części tylko przyczyniają się swym majątkiem sędziwa matka jego Seweryna hr. Żółtowska i syn , ówczesny komendarz parafii nekielskiej Xiądz Adolf Żółtowski, ma być całkowicie wykończoną na jesień Roku Pańskiego Jubileuszowego Tysiącznego dziewięćsetnego. Patronem nowego kościoła nadal pozostaje św. Andrzej Apostoł, pod którego wezwaniem i stary kościół drewniany był zbudowany. Kaplica zaś bocznia, mająca stanąć na miejscu dawnej zakrystii, po stronie Ewangelii od wielkiego ołtarza, nosić będzie nazwę św. Anny, Matki Bożej Rodzicielki i mieć będzie ołtarz ku jej czci zbudowany. Kaplica Serca Jezusowego, przybudowana do starego drewnianego kościoła już w r. 1894 po śmierci św. p. Franciszki  z Niemojowskich Żółtowskiej, pozostaje nadal Kaplicą Rodziny Żółtowskich, mieścić w sobie będzie ławki Kolatorskie. Również sklepy grobowe, pod Kościołem murowane, służyć mają wyłącznie rodzinie fundatora. Stare sprzęty kościelne jakoto: ołtarze, ambona, chrzcielnica, ławki Kolatorskie, dzwony i inne dla staroświeckiej robotyce starego Kościoła zachowane, do nowego użyte zostaną. Gdy tedy wszystko należycie przygotowanem zostało i mury nowego Kościoła do pokaźnej już wysokości wzniesiono, chcąc nowo rozpoczętemu dziełu zjednać błogosławieństwo i łaskę niebios, na prośbę fundatora zjechać raczył łaskawie do Nekli na dniu dzisiejszym Najprzewielebniejszy Ksiądz Biskup Edward Likowski, Biskup Tytularny Aureopolitański, Sufragan Dyecezyi Poznańskiej dla Poświęcenia Kamienia Węgielnego i położenia go w miejscu na ten cel w fundamentach przygotowanem pod nowy Dom Boży. W Jego obecności, jakoto wobec licznie na tę ceremonię zgromadzonej rodziny fundatora, okolicznego obywatelstwa i parafialnego ludu, dokument ten erekcyjny odczytano, podpisano, opatrzono i na jaknajpóźniejszą rzeczy pamiątkę w szklanem i cynowem naczyniu zamknięty, w kamieniu węgielnym umieszczono.
(Jedna kopia dokumentu erekcyjnego znajduje się w koprowej kuli nad wieżą od strony probostwa i szosy).

Powrót
Drukuj
Pdf
Wyraź
opinię
100 lat_230.jpg a0db8d66e132476b506544cb855314ad